Ruchy na początku nowego tysiąclecia


- Inspiracje płynące z II Kongresu Ruchów i Stowarzyszeń, o. Adam Schulz SJ
- Inspiracje dla ruchów zawarte w Liście Apostolskim Jana Pawła II „Novo Millennio Ineunte”, Jerzy Grzybowski
- Intencje II Krucjaty modlitwy w intencji Ojczyzny
- Ważniejsze spotkania ORRK



Inspiracje płynące z II Kongresu Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich
O. Adam Schulz SJ
Przewodniczący ORRK
Referat wygłoszony na Spotkaniu Plenarnym ORRK 27 kwietnia 2001 r.

1. Kongres w liczbach
W Kongresie łącznie wzięło udział 3125 osób. Byli to delegaci ze 111 Ruchów i Stowarzyszeń działających na terenie ogólnopolskim, kilkunastu ruchów działających na poziomie lokalnym oraz 30 Diecezjalnych Rad Ruchów Katolickich. Reprezentowali oni ponad 2 milionową rzeszę członków ruchów i stowarzyszeń rozwijających się w Polsce.
Wśród uczestników Kongresu było blisko 200 gości z zagranicy z 14 krajów Europy: Austrii, Białorusi, Czech, Estonii, Francji, Litwy, Niemiec, Rosji, Rumunii, Słowacji, Słowenii, Ukrainy, Węgier, Włoch.
W organizacji Kongresu wzięło udział ponad 600 osób z 50 ruchów i stowarzyszeń.
W Kongresie uczestniczyli przedstawiciele najwyższych władz państwowych z p. Premierem RP Jerzym Buzkiem na czele, posłowie i senatorowie oraz przedstawiciele władz lokalnych i samorządowych. Ze strony hierarchii kościelnej w Kongresie uczestniczyło 22 kardynałów, arcybiskupów, biskupów zarówno z Polski, jak i  przedstawiciele 7 episkopatów Europy: z Białorusi, Czech, Chorwacji, Niemiec, Litwy, Słowacji i Słowenii.
Kongres odbywał się w 12 miejscach Warszawy, gdzie oprócz sesji plenarnej, odbywało się 10 Kongresów Tematycznych. Podczas tych spotkań miały miejsce zarówno wykłady, katechezy, dyskusje panelowe, prace w grupach, modlitwa wspólna, jak i koncerty, recytacje poezji, wystawy. Łącznie ponad 150 osób wygłosiło konferencje, katechezy, świadectwa oraz wypowiedzi na spotkaniach panelowych.
W ramach imprez towarzyszących Kongresowi zorganizowano 5 wystaw: „Działalność ruchów w Polsce", „Byłem głodny”, „Madonny Europy", „Apostolstwo ruchów na rzecz rodziny", „Rolnictwo ekologiczne".
Kongres wydał swoje owoce dzięki temu, że nie był tylko jednorazowym wydarzeniem, ale był poprzedzony 3 letnią pracą w samych ruchach oraz na poziomie lokalnym. Przed Kongresem Ogólnopolskim odbyło się bowiem ponad 35 kongresów diecezjalnych.
Przed nami praca nad wcieleniem w życie tych bardzo bogatych inspiracji. Sądzimy, że potrwa to około 3 lat. Aktualnie opracowywany jest program wprowadzania  w życie oraz kontynuacji doświadczeń kongresowych.

2. Odczytanie miejsca i roli ruchów i stowarzyszeń w Kościele i społeczeństwie
Kongres pomógł nam zasymilować doświadczenie oraz teologię zrzeszeń katolików wypracowaną w Kościele powszechnym przez ostanie 5 lat, która uwzględnia I Światowy Kongres Ruchów Kościelnych i „bierzmowanie ruchów”, jakie miały miejsce w Rzymie z udziałem Ojca św. w 1998 roku.  
Pierwszy Kongres ukazał bogactwo zrzeszeń katolików w Polsce, natomiast II Kongres potwierdził ten fakt i uzmysłowił, że nie jest to efemeryda; ruchy i stowarzyszenia są trwałą częścią wspólnoty Kościoła.
II Kongres nie tylko potwierdził trwałość naszej obecności i aktywności, ale ukazał, że ta społeczność Kościoła poszukuje wspólnie kierunków rozwoju ewangelizacji i apostolstwa. Jest to bardzo ważne, ponieważ istnieje niewiele  takich płaszczyzn w Kościele, które są podmiotem wspólnego rozeznawania kierunków rozwoju.
Takim wydarzeniem, gdzie cały Kościół poszukiwał wspólnie kierunków rozwoju był II Synod Plenarny, w którego to pracach braliśmy aktywny udział. Kongres pomógł nam, zachęcił nas, do odkrywania swego miejsca w Kościele w Polsce, ale też wskazał zadania w Kościele europejskim.

Kongres dopomógł też w pełniejszym odczytaniu naszej roli w życiu publicznym, jako organizacji pozarządowych. Mówili o tym w swoich wystąpieniach Nuncjusz apostolski, Premier, Adam Szczepanowski. Stopniowo zaczynamy rozumieć swoją rolę w życiu społecznym, a zarazem społeczeństwo, władze lokalne i państwowe tak postrzegają naszą obecność widząc w nas nadzieję na rozwiązanie może zbyt wielu problemów, ale jest miejsce dla katolickich organizacji pozarządowych. Taki status daje nam mandat, umożliwia nam występowanie i branie udziału w pracach wielu instytucji nie tylko w Polsce, ale i zagranicą w Unii Europejskiej, ONZ, UNESCO itd. Mandat ten wypływa również z nauki społecznej Kościoła.

3. Nasza posługa w Europie
W Europie  Środkowowschodniej ważną jest nasza pomoc w dziedzinie formacji laikatu, zarówno ewangelizacji, jak i formacji bardziej pogłębionej. Pomocy wymaga też organizowanie się laikatu, w tym rozwoju infrastruktury ruchów w poszczególnych Kościołach lokalnych:
- pomoc w dziedzinie współpracy między ruchami (w niektórych krajach zarówno świeccy, jak i biskupi pragną zorganizować podobne rady i kongresy ruchów co u nas),
- bardzo ważna jest pomoc w przepływie informacji o rozwoju laikatu i ruchów oraz stowarzyszeń w naszym regionie kontynentu, wymiana informacji o ważnych spotkaniach tego typu co nasz kongres lub podobnych - na to zwracali uwagę biskupi z Europy podczas spotkania z nimi.

W Europie Zachodniej bardzo ważnym jest nasz aktywny wkład w rozwój jedności w Europie opartej na chrześcijańskiej wizji człowieka i spraw społecznych oraz otwartej i kreatywnej wierności Ewangelii i nauce Kościoła.
My nie musimy wchodzić z chrześcijaństwem do Europy, ale mamy pomagać jej odkrywać w sposób praktyczny i konkretny jak dziś żyć w jedności z Chrystusem, jak dziś i jutro być chrześcijaninem w Europie, takiej jaka jest, a nie tylko przypominać korzenie z przeszłości.
- W najbliższych latach będziemy musieli  pomyśleć jak oddziaływać na struktury Unii Europejskiej, Parlamentu Europejskiego i innych instytucji kształtujących współpracę, aby Ewangelia i nauka społeczna Kościoła była uwzględniana, a tym samym jak oddziaływać, aby pomóc człowiekowi, rodzinie i społecznościom w ich byciu sobą oraz wspierać ich rozwój.
- Należy dalej wzmacniać naszą aktywności na polu obecności przedstawicieli polskich ruchów i stowarzyszeń w strukturach międzynarodowych naszych ruchów.
- Coraz ważniejszym wydaje się współorganizowanie międzynarodowych spotkań ruchów i stowarzyszeń na terenie Polski, celem dzielenia się naszym specyficznym sposobem przeżywania charyzmatów oraz misji w danym ruchu.
- Głos polskich członków ruchów i stowarzyszeń winien być słyszany i widziany na spotkaniach międzynarodowych, szczególnie europejskich.
- Potrzeba, aby nasze polskie materiały formacji były tłumaczone i wydawane w innych językach.

W trakcie Kongresu doszło do wymiany doświadczeń między ruchami oraz między polskim doświadczeniem współpracy ruchów i stowarzyszeń a doświadczeniami w innych krajach Europy.

4. Rozeznanie kierunków formacji oraz rozwoju apostolstwa na przyszłość
Podczas Kongresu dokonała się wymiana na temat apostolstwa, jakie realizujemy oraz rozpoznanie kierunków współpracy między ruchami szczególnie w takich dziedzinach jak:
- ewangelizacja,
- formacja w ruchach,
- pomoc charytatywna, pomoc osobom niepełnosprawnym oraz bezrobotnym,
- praca z młodzieżą, w tym trudną,
- nasze zaangażowanie w życie społeczno-polityczno-gospodarcze,
- formacja etyczno-profesjonalna osób zaangażowanych w życie gospodarcze oraz polityczne,
- nasze zadania wobec promowania rozwoju kultury w Polsce,
- odczytanie roli ruchów w jednoczącej się Europie,
- pomoc polskiej wsi w zachodzących przemianach społecznych,
- praca na rzecz rodzin, szczególnie tych przeżywających trudności,
- rozwój współpracy między ruchami w Kościele lokalnym.
Owoce rozeznania zostały opracowane i wydane w książce: Znak nadziei dla świata i Kościoła, dlatego nie będę ich teraz omawiał i zachęcam do lektury tej tak ważnej dla nas publikacji.

Kiedy patrzymy na panoramę ruchów uwzględniając specyfikę społeczną to widać wyraźnie, że brakuje aktywności ruchów wśród takich grup społecznych jak: dzieci, młodzież, studenci, ludzie żyjący na wsi i w małych miasteczkach. Te środowiska są w tej chwili dla nas wielkim wezwaniem, aby stworzyć warunki, by charyzmat, wartości i apostolstwo naszych ruchów dotarło bardziej zdecydowanie do tych grup ludzi. Do tych środowisk jesteśmy w tej chwili posłani w sposób szczególny przez Pana oczywiście nie zaniedbując tych, w których już działamy. W tych środowiskach jesteśmy obecnie najmniej aktywni i obecni, brakuje nam doświadczenia jak dziś dotrzeć do nich. Kongresy tematyczne wskazały pewne inspiracje, ale trzeba dalej szukać.

Świętość odmieniana na różne sposoby została odczytana jako cel naszej formacji i działalności. Trzeba nam się zastanowić nad tym jak mamy pomagać ludziom stawać się bardziej zjednoczonymi z Bogiem.
Podczas kongresu padło sformułowanie, że członkowie ruchów i stowarzyszeń winni stawać się „świętymi profesjonalistami” w każdym działaniu, od najmniejszych do największych zadań i prac i to jest nasze zadanie.

5. Jak wprowadzać w życie przesłanie Kongresu?
Okres wprowadzania w życie inspiracji płynących z Kongresu potrwa 3 lata. Jest to trzecia część Kongresu; pierwszą były Kongresy w poszczególnych diecezjach w latach 1998-99, drugą przygotowania w ruchach i ORRK oraz sam Kongres w 2000 roku i obecnie lata 2001-2003 na wprowadzenie w życie doświadczeń.

5.1. Na płaszczyźnie ogólnopolskiej:
- promowanie rozeznanych na Kongresie kierunków rozwoju apostolstwa oraz akcentów w formacji,
- pogłębianie pracy kongresowej poprzez utworzenie w ramach ORRK 12 Zespołów Tematycznych, które kontynuowałyby zainicjowaną przez Kongres pracę w konkretnych obszarach apostolstwa,
- postawienie większego akcentu na rozwój Diecezjalnych Rad Ruchów i stowarzyszeń katolickich,
- promowanie współpracy między ruchami i stowarzyszeniami na terenie parafii.

5.2. W diecezjach
W niektórych diecezjach odbyły się już pierwsze spotkania diecezjalnych rad ruchów i stowarzyszeń, gdzie przestawiono liderom pierwsze wrażenia z Kongresu i podzielono się częściowo jego treściami.
Natomiast wydaje się słuszne, aby w najbliższych 2 latach zorganizować kongresy diecezjalne, które pogłębiłyby i dostosowałyby do lokalnych potrzeb treści II Kongresu.
Motywem przewodnim, hasłem i treścią, winno być: ruchy i stowarzyszenia katolickie na początku nowego tysiąclecia. Oprócz materiałów Kongresowych, ważnymi dokumentami inspirującymi powinny się stać List Apostolski Ojca świętego Novo Millennio Ineunte oraz inspiracje płynące dla ruchów z Dokumentów II Synodu Plenarnego.
Od strony duszpasterskiej Kongresy Diecezjalne winny się skupić na:
1) umocnieniu już istniejącej jedności i współpracy między ruchami w diecezji,
2) rozwoju współpracy między ruchami i stowarzyszeniami na poziomie parafii,
3) odczytaniu miejsca ruchów i stowarzyszeń jako organizacji pozarządowych oraz ich współpracy z władzami lokalnymi.

5.3. W parafii
Przez ostatnie lata udało się nam wypracować współpracę między ruchami na płaszczyźnie diecezji tak teraz stoi przed nami wyzwanie, jakim jest podjęcie bardziej zdecydowanej współpracy na płaszczyźnie parafii.

Nasza Rada Ruchów promuje dwa modele strukturalne takiej współpracy:
1) włączenie przedstawicieli ruchów i stowarzyszeń do Rady Parafialnej,
2) utworzenie Parafialnej Rady Ruchów i Stowarzyszeń.
Oba modele współpracy zdają już swój egzamin w parafiach, mogą występować zamiennie, lub działać oba razem współpracując ze sobą.
Parafialna Rada Ruchów może spełniać wiele ważnych zadań:
- stwarza płaszczyznę spotkania między działającymi na terenie parafii ruchami i stowarzyszeniami,
- jest miejscem współpracy między pasterzami a ruchami,
- może podejmować wspólne działania, np. organizować wspólne spotkania dla członków ruchów, podejmować wspólne projekty duszpasterskie, charytatywne, formacyjne, kulturalne dla parafian,
- może się podjąć zorganizowania Parafialnego Kongresu Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich.  

5.4. W ruchach i stowarzyszeniach
W wielu ruchach i stowarzyszeniach odbyły się już pierwsze spotkania podsumowujące II Kongres, ale też wyrażano oczekiwanie, że pełniejsze spotkania można będzie zorganizować kiedy ukażą się materiały z II Kongresu. Stąd teraz, kiedy te materiały zostały wydane można zachęcić do zorganizowania bardziej pogłębionych spotkań, które by pozwoliły zapoznać się z pracami II Kongresu. Tu podobnie jak w przypadku diecezji wydaje się słuszne uzupełnienie tych spotkań o List Ojca świętego na początek nowego tysiąclecia oraz Dokumenty II Synodu Plenarnego dotyczące pracy ruchów i stowarzyszeń.
Pragnąłbym również zachęcić niektóre ruchy i stowarzyszenia do bardziej zdecydowanych działań formacyjnych i organizacyjnych, aby przygotowywać swoich członków do współpracy z innymi przedstawicielami ruchów. W wielu ruchach to już się dzieje, ale niektóre potrzebują  zachęty i zrozumienia, że tak naprawdę dopiero we współpracy z innymi charyzmatami i ludźmi poznaje się swój charyzmat i odkrywa swoją tożsamość.
Może się to dokonywać przez wspólną pracę apostolską, czy działania ewangelizacyjne, wspólne spotkania na terenie parafii. Niektóre grupy organizują wspólne święto, spotkanie nieformalne itp. Ważne jest, aby przygotować członków naszych ruchów do większego otwarcia na spotkanie z przedstawicielami innych ruchów.

6. Zakończenie
Pragnę zakończyć przypominając słowa Ojca Świętego Jana Pawła II skierowane do nas podczas Kongresu: „Zawsze była we mnie żywa świadomość niezastąpionej roli świeckich w dziele ewangelizacji we współczesnym świecie. Utwierdzałem się w tym przekonaniu, gdy w ciągu wielu już lat posługi pasterskiej jako kapłan, biskup i papież miałem okazję dziękować Bogu za owoce ich zaangażowania w różnorakich dziedzinach życia, przeważnie im tylko dostępnych.... Proszę Boga, aby wciąż na nowo rozpalał w sercach wiernych świeckich pragnienie służby Ewangelii, aby zgodnie ze swoim powołaniem i posłaniem owocnie współdziałali z osobami duchownymi w wypełnianiu prorockiej, kapłańskiej i pasterskiej misji Kościoła. Niech II Ogólnopolski Kongres Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich oraz przeżywanie Wielkiego Jubileuszu Odkupienia będą okazją do odnowy tej apostolskiej gorliwości!”

„Wezwania świata są wielkie. Te nurtujące wezwania, które rozeznają wyspecjalizowane instytucje, winniśmy odczytywać jako znaki czasu, i to z wielką uwagą, byśmy umieli - odczytawszy znaki czasu - podjąć właściwe działania. A więc pracy jest dużo. To jest owo pole żniwne, na które wskazuje Chrystus.
Potrzeba żniwiarzy. Dzisiaj tak bardzo potrzeba kapłanów, oni są bardzo potrzebni. Ale też koniecznie potrzebne są zastępy żniwiarzy świeckich, którzy idą do bardzo rozczłonkowanych warstw społecznych i mogą docierać wszędzie. Szczególnie chodzi o dotarcie do ubogich. I wy w programie tego spotkania daliście poczesne miejsce właśnie ubogim, do których Kościół musi iść.
A ubodzy to nie tylko ci, którzy są chorzy, którym brakuje pożywienia czy bezrobotni. Obszar ubóstwa jest bardzo rozległy, obejmuje także ludzi z kręgu wielkiej kultury, wielkiej polityki. Tam także są ludzie ubodzy, potrzebujący wsparcia ducha, potrzebujący chrześcijańskiej radości, potrzebujący naszej wiary, naszej nadziei. Dlatego o tę nadzieję dzisiaj tak zabiegamy i chciałbym, aby ten Kongres był znakiem tej nadziei, z którą mamy iść w przyszłym stuleciu.” Kard. Józef Glemp, Prymas Polski, II Kongres Ruchów i Stowarzyszeń Katolickich 2000 r.

*  *  *  *  *


Inspiracje dla ruchów zawarte w Liście Apostolskim Jana Pawła II „Novo Millennio Ineunte”

Jerzy Grzybowski
Referat wygłoszony na Spotkaniu Plenarnym ORRK 27 kwietnia 2001 r.

Pierwsze słowa, jakie dotarły do mnie z listu NMI, to były słowa o początku drogi. To, że „dotychczasowe doświadczenia powinny wzbudzić [W NAS] nowe energie, nakłaniając nas [WAS], byśmy wyrazili entuzjazm w konkretnych przedsięwzięciach” (NMI,15) i że jeśli nasze pielgrzymowanie w roku jubileuszowym „...było autentyczne, pozwoliło nam niejako rozprostować nogi przed drogą, która nas czeka”. (NMI 59). To trochę tak, jakbyśmy byli dopiero na początku drogi, a w każdym razie na początku nowego jej etapu.

List Ojca Świętego Novo Millennio Ineunte niesie bardzo konkretny program duszpasterski i niezwykle bogatą inspirację dla ruchów i stowarzyszeń.  
Po podsumowaniu obchodów roku jubileuszowego Ojciec Święty  powtarza pytanie, jakie zadano Piotrowi w Jerozolimie zaraz po jego mowie wygłoszonej w dniu Pięćdziesiątnicy: „Cóż mamy czynić?” (por. Dz 2,37). I Ojciec Święty odpowiada: wciąż to samo „Program już istnieje: ten sam co zawsze, zawarty w ewangelii i żywej Tradycji. Jest on skupiony w istocie rzeczy wokół samego Chrystusa, którego mamy poznawać, kochać i naśladować” (NMI 29). Jest jednak konieczne, podkreśla dalej Papież, aby program ten znalazł wyraz „we wskazaniach duszpasterskich dostosowanych do każdej sytuacji każdej wspólnoty.” (tamże)

Najważniejszym i najbardziej uniwersalnym przesłaniem tego programu  jest powtarzające się w Liście kilkanaście razy wezwanie: Duc in altum czyli wypłyń na głębię (Łk 5,4) które musimy uważać by nie stało się sloganem, żargonem, ale wciąż nas wyrywało ze zwątpienia, apatii, bądź płytkości naszego zaangażowania. Jest to wezwanie  do pogłębienia własnego życia wewnętrznego i pogłębienia metod naszego zaangażowania. Bardzo charakterystyczne, że Ojciec Święty używa sformułowania „wypłyń na głębię” po łacinie: Duc in altum i tak pozostaje w tekście polskim. Altum oznacza zarówno głębię, jak i wysokość. Sprowadza to od razu ową głębię  do wymiaru boskiego, do wysokości, takiej samej jak „hossanna na wysokości”. W każdym razie ja to tak rozumiem.
Czeka nas zatem porywające zadanie - pisze Ojciec Święty - mamy podjąć na nowo pracę duszpasterską. Na owej głębi i wysokości zarazem. Z jednej strony wciąż to samo, ale z drugiej - konkretne priorytety duszpasterskie, dla Kościoła na trzecie tysiąclecie.
Na pierwszym miejscu Ojciec Święty wymienia świętość.

Świętość
Wszystkie programy duszpasterskie powinny być podporządkowane nadrzędnej idei świętości. Mówi o darze świętości, który został ofiarowany każdemu ochrzczonemu. Ojciec Święty pisze o „pedagogice świętości”, która zdolna jest dostosować się do rytmu poszczególnych osób i wspólnot. Pisze:  „Dzisiaj trzeba na nowo z przekonaniem zalecać wszystkim dążenie do „wysokiej miary” zwyczajnego życia chrześcijańskiego. Całe życie kościelnej wspólnoty i chrześcijańskich rodzin winno zmierzać w tym kierunku.” W tym miejscu podkreśla rolę ruchów i stowarzyszeń w Kościele, szerzej wróci do tego tematu później.
Warto, by nasza droga, nasz program, także program ORRK był zakorzeniony w tym wezwaniu do świętości i szukaniu dróg do świętości indywidualnych i we wspólnocie, rozeznawania charyzmatu swojego środowiska i pogłębiania go.
Podłożem tej pedagogiki świętości jest:

Modlitwa
Ojciec Święty zwraca uwagę, że pomimo procesów laicyzacji obserwujemy „powszechną potrzebę duchowości, która w znacznej mierze ujawnia się właśnie jako głód modlitwy”. Nasze chrześcijańskie wspólnoty „winny zatem stawać się prawdziwymi „szkołami” modlitwy (...) Ma to zatem być modlitwa głęboka która jednak nie przeszkadza uczestniczyć w sprawach doczesnych, jako, że otwierając serce na miłość Bożą, otwiera je także na miłość do braci i daje nam zdolność kształtowania historii wedle zamysłu Bożego.” (33) Trzeba zatem, aby wychowanie do modlitwy „stało się kluczowym elementem wszystkich programów duszpasterskich”. (34)

Jako kolejne priorytety wymienia Niedzielną Eucharystię i Sakrament Pojednania. Przedstawia Eucharystię jako serce przeżywania niedzieli dla chrześcijanina. Zwraca uwagę na zaobserwowany powrót do Sakramentu Pojednania w czasie roku jubileuszowego,  co w sytuacji kryzysu tego sakramentu na świecie, napełnia nadzieją.
W kontekście tych drogowskazów, czy priorytetów, mówi o kluczowej zasadzie chrześcijańskiej wizji życia, a mianowicie o pierwszeństwie łaski.

Osobiście odczytuję to jako szczególnie ważny drogowskaz-priorytet pracy duszpasterskiej:
„Istnieje pewna pokusa, która od zawsze zagraża życiu duchowemu każdego człowieka, a także działalności duszpasterskiej: jest nią przekonanie, że rezultaty zależą od naszej zdolności działania i planowania. To prawda, że Pan Bóg oczekuje od nas konkretnej współpracy z Jego łaską, a zatem wzywa nas, byśmy w służbie Jego Królestwu wykorzystali wszystkie zasoby naszej inteligencji i zdolności działania. Biada jednak, gdybyśmy zapomnieli, że bez Chrystusa „nic nie możemy uczynić”. (...) Kiedy ta zasada nie jest przestrzegana, to czyż można się dziwić, że przedsięwzięcia duszpasterskie kończą się niepowodzeniem, pozostawiając w sercu obezwładniające uczucie frustracji?” (38).
Dodam tu od siebie, że istnieje jeszcze jedna pokusa w tym kontekście. A mianowicie podpierania własnych pomysłów i własnego kombinowania, wolą Bożą i cedowania później owych niepowodzeń i frustracji także na wolę Bożą. Istnieje pokusa usprawiedliwiania niepowodzeń Bożą wolą.
To trochę tak jakbyśmy całą noc łowili i nic nie ułowili i powiedzieli: „Widocznie Pan Bóg tak chciał”. A czy Pan Bóg naprawdę tak chciał?  „W takim momencie - wracam do Listu Ojca Świętego - potrzebna jest wiara, modlitwa i dialog z Bogiem, aby serce otworzyło się na strumień łaski, a słowo Chrystusa mogło przeniknąć nas z całą mocą: Duc in altum!” (38) W tym miejscu rozumiem te słowa jako wezwanie do niełatwego rozeznawania co jest naprawdę wolą Bożą, a co jest wolą moją. Podkreślane przez Ojca Świętego pierwszeństwo łaski, modlitwa, a także słuchanie Słowa Bożego może odegrać tu kluczową rolę.

Po tych wskazaniach dotyczących w sposób szczególny indywidualnej drogi do świętości, osobistego nawrócenia, Ojciec Święty kieruje naszą uwagę w stronę wspólnoty. Jego kolejny priorytet to:

Czynić Kościół domem i szkołą komunii
Pisze, że jest to wielkie wyzwanie, jakie czeka nas w rozpoczynającym się tysiącleciu, jeśli chcemy pozostać wierni Bożemu zamysłowi, a jednocześnie odpowiedzieć na najgłębsze oczekiwania świata (43). Ale i tu przestrzega przed nadmiarem aktywizmu. Pisze raczej o wartości „odczuwania więzi z bratem w wierze dzięki głębokiej jedności mistycznego Ciała, a zatem postrzegania go jako „kogoś bliskiego”, co pozwala dzielić jego radości i cierpienia, odgadywać jego pragnienia i zaspokajać jego potrzeby, ofiarować mu prawdziwą i głęboką przyjaźń. Duchowość komunii to także zdolność dostrzegania w drugim człowieku przede wszystkim tego, co jest w nim pozytywne, a co należy przyjąć i cenić jako dar Boży (...) Duchowość komunii to wreszcie umiejętność „czynienia miejsca” bratu, wzajemnego noszenia brzemion (por. Gal 6,2) i odrzucania pokus egoizmu, które nieustannie nam zagrażają, rodząc rywalizację, bezwzględne dążenie do kariery, nieufność, zazdrość.” (43) Podkreśla, że bez duchowości komunii zewnętrzne narzędzia duszpasterskie mogłyby stać się bezdusznymi mechanizmami, bardziej pozorami komunii, niż sposobami jej wyrażania i rozwijania.

Pisząc o przestrzeniach tej komunii podkreśla różnorodność powołań. Zauważając potrzebę wspomagania „powołania do kapłaństwa i do szczególnej konsekracji”" podkreśla, że należy „coraz lepiej odkrywać znaczenie powołania właściwego świeckim”. Jako ważny dla duchowości komunii wymienia „obowiązek popierania różnych form zrzeszania się, zarówno tradycyjnych, jak i nowszych ruchów kościelnych, ponieważ nadają one Kościołowi żywotność, która jest darem Bożym i przejawem prawdziwej „wiosny Ducha”.”            

Wśród przestrzeni komunii podkreśla Ojciec Święty zaangażowanie ekumeniczne.  Zauważa, ze smutkiem, że w tej dziedzinie przenieśliśmy przez próg nowego tysiąclecia smutne dziedzictwo przeszłości i choć są pewne oznaki nadziei - jak pisze prorocze i wzruszające - to jednak droga do jedności jest jeszcze bardzo daleka. (48) Zwracam na to uwagę, bo wiele naszych ruchów działa za granicą, gdzie żyją ludzie innych wyznań.

Kolejnym punktem programu duszpasterskiego jest wezwanie do miłosierdzia. Papież zauważa nowe formy ubóstwa „dotykające często także środowisk i grup ludzi materialnie zasobnych, którym wszakże zagraża rozpacz płynąca  z poczucia bezsensu życia, niebezpieczeństwo narkomanii, opuszczenie w starości i chorobie, degradacja lub dyskryminacja społeczna. Trzeba - wzywa Ojciec Święty - aby w obliczu tej sytuacji chrześcijanin uczył się wyrażać swą wiarę w Chrystusa przez odczytywanie ukrytego wezwania, jakie On kieruje do niego ze świata ubóstwa. W ten sposób będzie można kontynuować tradycję miłosierdzia, która już w minionych dwóch tysiącleciach wyraziła się na wiele różnych sposobów, ale która wymaga może jeszcze większej inwencji twórczej. Potrzebna jest dziś nowa „wyobraźnia miłosierdzia”, której przejawem będzie nie tyle i nie tylko skuteczność pomocy, ale zdolność bycia bliźnim dla cierpiącego człowieka, solidaryzowania się z nim, tak aby gest pomocy nie był odczytywany jako poniżająca jałmużna, ale jako świadectwo braterskiej wspólnoty dóbr.” (50)
Jest to pytanie do nas: W jaki sposób w każdym z naszych ruchów i stowarzyszeń rodzi się „nowa wyobraźnia miłosierdzia”?
Śmiem twierdzić, że bardzo opornie w świadomości społecznej, zwłaszcza gdy dotyczy to aids, narkomanii, ale także nieszczęść rodzinnych, ubóstwa w miłość małżeńską, rodzinną.  

Jest w Liście zawarty cały szereg innych współczesnych wyzwań (51) wśród których wymienia dewastację środowiska naturalnego, problem pokoju, poszanowanie życia każdej istoty ludzkiej od poczęcia do naturalnego kresu. W te zadania powinni włączyć się przede wszystkim wierni świeccy, nie ulegając pokusie sprowadzenia chrześcijańskiej wspólnoty wyłącznie do roli instytucji socjalnej (52).
Ojciec Święty kończy swój List ponownie wezwaniem: „wypłyń na głębię”. Chodzi o to, w każdym razie ja to tak rozumiem, abyśmy te wszystkie dziedziny naszego zaangażowania, pogłębili i odnowili tym, o czym pisze w pierwszej części Listu: wezwaniem do pogłębienia i odnowienia osobistego przeżycia więzi z Bogiem, odnowienia życia wewnętrznego, jednoznacznego przyznania pierwszeństwa łasce całemu naszemu zaangażowaniu.

Cały List  jest - jeśli można tak rzec - nasiąknięty duchowością wspólnotową. Wynika z niego jasno, że potrzeba dziś świętych wspólnot tak samo jak świętych jednostek. To jest ta duchowość komunii, w której jest miejsce na różne powołania, różne charyzmaty i różne wezwania, które warto drążyć, wypływać z nimi na głębię. Warto, by każde z naszych środowisk, każdy ruch i każde stowarzyszenie, popatrzyło na własny charyzmat w świetle tego Listu.  

Jestem głęboko przekonany, że w programie pracy ORRK a także każdego z naszych ruchów i stowarzyszeń, List ten powinien być kręgosłupem, osią, punktem odniesienia wszystkich programów cząstkowych.
Z własnego doświadczenia powiem, że  spotkanie animatorów Spotkań Małżeńskich poświęcone temu Listowi przeciągnęło się ponad miarę, bo odnaleźliśmy w nim drogę, którą idziemy. List stał się w ten sposób punktem oparcia i stanie się punktem rozwinięcia naszej pracy, oczywiście jeżeli starczy nam odwagi wypłynięcia na głębię. Czego sobie i wszystkim życzę.

Inspiracje

Chrześcijański kształt patriotyzmu

Wstęp

Ożywienie postaw patriotycznych i poczucia świadomości narodowej, które obserwujemy w Polsce w ostatnich latach jest zjawiskiem bardzo pozytywnym. Miłość ojczyzny, umiłowanie rodzimej kultury i tradycji nie dotyczy bowiem wyłącznie przeszłości, ale ściśle się wiąże z naszą dzisiejszą zdolnością do ofiarnego i solidarnego budowania wspólnego dobra.

Papież Franciszek na Wawelu, 27.07.2016

Panie Prezydencie, Czcigodni przedstawiciele władz,
Szanowni Członkowie Korpusu Dyplomatycznego,
Wasze Magnificencje, Szanowni Państwo,

Pozdrawiam z szacunkiem Pana Prezydenta i dziękuję mu za wielkoduszne przyjęcie oraz uprzejme słowa. Z radością pozdrawiam dostojnych członków Rządu i Parlamentu,

 Rolą duchownego nie jest mówienie świeckim, co mają mówić i robić w życiu publicznym - wskazał papież Franciszek w liście do kard. Marca Ouelleta, przewodniczącego Papieskiej Komisji ds. Ameryki Łacińskiej. Zawiera on papieskie refleksje po marcowym zgromadzeniu plenarnym Komisji, poświęconym „niezbędnemu zaangażowaniu wiernych świeckich w życie publicznym państw latynoamerykańskich".